
Reprezentacja Ukrainy w piłce wodnej zakończyła swój występ na Mistrzostwach Świata w Piłce Wodnej Mężczyzn 2026, Dywizja 2. Pomimo porażek kadrowych, drużyna pokazała charakter, odniosła ważne zwycięstwo nad Kanadą i zajęła pryncypialne stanowisko w meczu z Rosjanami.
Prezes Ukraińskiej Federacji Piłki Wodnej Oleksandr Svishchov podsumował wyniki turnieju.
O występach w fazie grupowej
„Nasi chłopcy podeszli do zawodów w dobrej formie, ale brak dwóch liderów wpłynął na zgranie zespołu. Jednocześnie postęp był oczywisty – z meczu na mecz drużyna stawała się silniejsza, a my aktywnie angażujemy młodych ludzi”.

Według niego mecz z Francją pokazał potencjał drużyny:
„Graliśmy piłką przez dwa okresy, ale pokazaliśmy klasę przeciwnika”.
Ukraina pewnie pokonała Hongkong, a w meczu z Argentyną, zdaniem Svishchova, „zabrakło nam tylko sportowego szczęścia”.
O playoffach i zwycięstwie nad Kanadą
„Zwycięstwo 17-13 nad Kanadą to prawdziwy sukces. To drużyna z doświadczeniem w Igrzyskach Olimpijskich i Mistrzostwach Świata. Nasi zawodnicy pokazali charakter i dyscyplinę”.
Jednocześnie mecze z Australią i Gruzją były ważnym doświadczeniem:
„Rozumiemy poziom naszych przeciwników. Mimo to Ukraińcy walczyli do końca”.
O pracy sztabu trenerskiego
Svishchov pochwalił wkład chorwackiego specjalisty Nikicy Gulina:
„Jego doświadczenie dało nam zrozumienie nowoczesnej taktyki. Wykonał też kawał dobrej psychologicznej roboty – sukces w 90% zależy od mentalności”.
Pochwalił również pracę Aleksieja Szwedowa:
„To wynik wspólnej, systematycznej pracy. Idziemy we właściwym kierunku”.
O odmowie rozegrania meczu z Rosjanami
Oleksandr Svishchov podkreślił:
„Nie możemy podawać ręki tym, których kraj każdego dnia próbuje zniszczyć nasz kraj. Jedyną porażką, jakiej się obawiamy, jest porażka moralna”.
„Niedopuszczalne jest wchodzenie na tę samą platformę, co Rosjanie. Nie ma „neutralności” między agresorem a ofiarą”.
Prezes Ukraińskiej Federacji Piłki Wodnej podsumował:
„Dziś ukraiński sport jest również frontem. Wybieramy lojalność wobec Ukrainy, a nie wobec zasad, które ignorują wojnę”.

